Scrap Raiders

Dziennik Breugelmansa 01.07.3068

Nie poszło nam tak źle.

Kapitan wziął na misję swojego nowego Highlandera, poza tym M.J w Bandersnatchu, Sandersa w Enforcerze, Singha w Blackjacku, Lee we Wraithu i Damę von Treppel w Falconerze oraz Crockera w Victorze. Wystarczające siły do skasowania malej lancy najemników broniącej serwerowni. Wcisnęliśmy kit naszemu attache od Lancerów, że niby mamy info że w okolicy znajdują się jeszcze oddziały milicji kapellańskiej które z radością oczyścimy więc dali nam wolną rękę. Okazało się jednak że jakiś oddział milicji był w pobliżu i wyskoczył na naszych z zasadzki.

Zrobiło się gorąco. Może i kiepscy byli z nich strzelcy, ale umiejętnie zablokowali nam dojście do serwerowni minami i trochę nas postrzelali. Na nasze szczęście okazało się że słabym ogniwem byli tamci najemnicy. Jak im odstrzeliliśmy szefa to podwinęli ogony i zostawili milicję na pastwę losu. Ci walczyli nawet dzielnie – z MJa to jeszcze dzisiaj wyjmują odłamki szkła z rozbitego kokpitu. Kapitan Kloss też nie miał szczęścia bo natknął się na fanatyków w rozwalonym czołgu, którzy ostatnim swoim aktem desperacji odpalili w niego salwę rakiet która skasowała żyroskop Highlandera.

Koniec końców, udało nam się zdobyć ten konkretny serwer. Kapitan kazał dla niepoznaki sfajczyć resztę budynków dla zatarcia śladów. Przyciągnęliśmy nieco kapellańskiego złomu. Może coś się uda wykorzystać albo sprzedać.

Ciekawy był też ten serwer. Nie zdążyłem się mu przyjrzeć dokładnie bo zaraz pojawili się Ci od Stylesa i go zabrali. Ale to był jakiś stary model. I dałbym głowę że miał oznaczenia SLDF. Tej pierwszej SLDF

Comments

brathac brathac

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.