Scrap Raiders

Dziennik Breugelmansa 31.12.3067

Cóż, najwyraźniej pokój w Sferze Wewnętrznej jest sporo przereklamowany. Kiedy już dotarliśmy na Acamar doczytałem nieco wiadomości co się ogólnie dzieje i dobrze nie jest. Blakiści nadal blokują Tharkad i Nowy Avalon, ponadto wykończyli Dragonów najpierw nad Marsem a później atomówkami na Outreach. W Marchiach Chaosu nie ma teraz raczej żadnej siły która mogłaby im się sprzeciwić. Dracsi sobie podobno zafundowały wojnę domową w stolicy. A jeszcze Skye i Liga biorą się za łby. No cóż, przynajmniej zarobku dla nas nie zabraknie.

My, tymczasem siedzimy sobie na tej lodowej kuli zwanej Acamarem i gnuśniejemy sobie pilnując aktywów IE. To znaczy gnuśnieliśmy do dzisiaj, bo planetę postanowili nawiedzić piraci. Legion Lafayette to może szumna nazwa dla zwykłych liaoskich rabusiów i w sumie nie przejmowalibyśmy się nimi, gdyby nie fakt, że Arkadianie, którzy dotąd pilnowiali Acamaru nie odlecieli stąd niedawno, podobno na wezwanie Lorda Haseka oraz fakt, że piraci zmierzają właśnie w stronę pilnowanej przez nas kopalni. Szychy z IE wolą ich tu nie dopuszczać. Kapitan Kloss już obmyśla plan pułapki.

Comments

brathac brathac

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.