Scrap Raiders

Witajcie na New Dallas

Scrap Raiders:
Highlander, Ostroc, Enforcer, Lineholder, Bushwacker, Catapult K2K, Victor i Warhammer.

WoB: Buccaneer, Lightray, Initiate i Grim Reaper, pojazdy Galleon, Lightning i Condor, zbroje Phalanx (2 drużyny) w Maximie i Longinusy w Pinto (WoB).

Katapulta, Victor, Highlander i Enforcer rozpoczęli grę w ukryciu. Reszta Raidersów zaczęła na mapach przybrzeżnych.

Grim Reaper i Buccaneer, wkroczyli do miasta, co je spowolniło, więc Grim Reaper ruszył w kierunku wybrzeża. Pojazdy WOB atakowały środkiem a poduszkowce i VTOL z wody. Longinusy wykonały desant z Pinto na Warhammera a Galleon odkrył ukrytą Catapultę na wzgórzu. WoB skoncentrował atak na Katapultę, co doprowadziło do zniszczenia jej lewego ramienia z ER PPC .Ostroc starał się ją wesprzeć, ale salwy rakiet niekierowanych z Lightninga , zdetonowany amunicję SRM na Ostrocu i Raidersi stracili Mecha w ognistym wybuchu.

Victor i Enforcer dołączyli do walki i odciążyli okrążoną Catapultę, uszkadzając ciężkiego pulsaka na Lightray’u. Condor buszujący na tyłach SR doznał zniszczenia napędu, ale strzelał aż kolejny cios wyłączył z walki załogę. Longinusy nieudanie próbowały zaatakować Warhammera, a przez resztę gry dziobały Mechy Raidersów swoimi Davidami.

Skoncentrowany ogień SR spowodował upadek Grim Reapera z uszkodzonym żyroskopem. Initiate powalczył wręcz z Bushwackerem ale również został zmuszony do wycofania się z uszkodzonym żyroskopem (przeszedł dwa testy Pilotażu na 10+). Buccanneer próbował przyłączyć się do walki ale najpierw uszkodził nogę próbuje biec zbyt szybko w niższej grawitacji, a następnie został zatrzymany przez Highlandera, który także przystąpił do ​​walki. Pinto i oddział zbroi Phalanx z Maxima próbowali zaatakować Highlandera od tyłu, ale nie przebili jego tylnego pancerza. Odpowiedź Klossa była druzgocąca. VTOL został trafiony przez wszystkie 20 odłamków z LB-X20 i został zestrzelony. Pozostałe bronie skierowane przeciwko Buccaneerowi, z pewną pomocą Enforcera, dokonały kolejnego krytycznego trafienia żyroskopu, i Buccaneer zaliczył glebę.

Pozostali WoBsterzy zdecydował, że walka idzie w złą stronę i opuścili pole bitwy.

View
Dziennik Breugelmansa 14.08.3068

I kolejny nudny tydzień dobiega końca. To chyba jednak nie był dobry pomysł żeby tu przylecieć. Dotychczas znaleźliśmy jedynie parę wypalonych skorup GwiezdnoLigowych Mechów które nawet nie nadają się do odzysku. Bazy tutejszej milicji to tylko kratery po atomówkach. Kapitanowi się przypomniało że pierwsi koloniści mieszkali na New Dallas w podziemnych miastach-kopułach, które później zmieniono w magazyny wojskowe. Teraz grzebią w ruinach Caddo City w poszukiwaniu jakiegoś wejścia. Druid zapewnia im sensoryczne wsparcie z orbity. A my jak zwykle pilnujemy Druida.
Tak jakbyśmy mieli przed czy…
[głos zza kadru]
-Wykryto sygnaturę skoku!!

Co? Gdzie?
Punkt piracki między New Dallas a Pecos!! Jakiś mały, wygląda na Scouta. Odłączyli DropShipa, dość dużego, z pomiarów masy powiedziałbym że to Overlord!!

Ki diabła tu niesie!! Łączność, daj znać naszym na dole że będą mieli gości. Alarm bojowy, wszyscy na stanowi…
[KONIEC NAGRANIA]

View
Dziennik Breugelmansa 01.08.3068

New Dallas jest martwe. Atomówki załatwiły ten świat na dobre odwracając wszelkie procesy terraformacyjne jakie zastosowano tu za czasów Terrańskiej Hegemonii. Atmosfera to mieszanka dwutlenku węgla i metanu, czyli nie nadaje się do oddychania, przy równiku jest ze 100 stopni na plusie więc poszukiwania możemy przeprowadzić co najwyżej w strefie zwrotnikowej. Miasta i dawne bazy SLDF leżą w ruinach, a z orbity nie odebraliśmy ani pół sygnału radiowego. Nie jest to miejsce gdzie wybrałbym się na piknik.

Keller proponuje by wyładować ludzi i sprzęt na powierzchnię a później Bessie i Druid (Union Kellera) wrócą na orbitę zapewniać wsparcie sensorów dla ekip poszukiwawczych na powierzchni. W ten sposób może uda nam się coś w ogóle znaleźć. Kapitan właśnie zastanawia się kogo zostawić w Bessie.

View
Dziennik Breugelmansa 04.07.3068

Nie wiedzieć czemu, IE podziękowało nam za dalszą współpracę. Chociaż wypłacili nam kasę za wcześniejsze zerwanie kontraktu i zabrali nas na Galateę przez łańcuch dowodzenia. A tam kapitan Kloss znalazł nam niemalże od razu nową robotę (a dzień wcześniej siedział pół dnia w jakimś transie w swojej kajucie każąc sobie nie przeszkadzać).

Niejaki Alex Keller ze swoją Devil’s Brigade (mieszaną bandą amatorów archeologii i Mechawojowników) wybiera się na wymazaną z map New Dallas w poszukiwaniu zapomnianej technologii SLDF i mają miejsce w swoim skoczku na jeszcze jednego DropShipa.

Kapitan straszliwie napalił się na tę misję (nieco go rozumiem, bo sam trochę życia spędziłem szukając lostechu). Na spotkaniu z Kellerem opowiadał że SLDF podzieliła się z tamtejszą milicją planetarną zaawansowaną technologią wojskową, bo tamtejszy gubernator był emerytowanym i zasłużonym generałem w SLDF. Dzięki temu milicja wpieprzyła na początku siłom Amarisa podczas przewrotu. Amarisowcy musieli zebrać dwa razy większą flotę aby w końcu opanować New Dallas, a milicję skasowali bombardowaniem orbitalnym. Keller wydawał się zaskoczony skąd nasz kapitan tyle wie. W sumie wszyscy byli. Co ciekawe nie wiedział co poźniej stało się z planetą. Te dane uzupełnił Keller. Podczas Pierwszej Sukcesyjnej, resztki planetarnej milicji pozostałej po SLDF, stawiły taki opór siłom FWLM, ze dowódca Marików użył atomówek by złamać ich opór. Bombardowanie na atomowo, spowodowało odwrócenie procesów terraformacyjnych na planecie i eksodus mieszkańców. Kolejne Sukcesyjne spowodowały że o planecie zapomniano. Keller ma nadzieję odnaleźć tam jakiś zaawansowany lostech GwiezdnoLigowy. Mnie tam pasuje, więc lecimy jak tylko ogarniemy burdel ze sprzętem.

Muszę kiedyś spytać kapitana skąd on tyle wie…

View
Dziennik Breugelmansa 01.07.3068

Nie poszło nam tak źle.

Kapitan wziął na misję swojego nowego Highlandera, poza tym M.J w Bandersnatchu, Sandersa w Enforcerze, Singha w Blackjacku, Lee we Wraithu i Damę von Treppel w Falconerze oraz Crockera w Victorze. Wystarczające siły do skasowania malej lancy najemników broniącej serwerowni. Wcisnęliśmy kit naszemu attache od Lancerów, że niby mamy info że w okolicy znajdują się jeszcze oddziały milicji kapellańskiej które z radością oczyścimy więc dali nam wolną rękę. Okazało się jednak że jakiś oddział milicji był w pobliżu i wyskoczył na naszych z zasadzki.

Zrobiło się gorąco. Może i kiepscy byli z nich strzelcy, ale umiejętnie zablokowali nam dojście do serwerowni minami i trochę nas postrzelali. Na nasze szczęście okazało się że słabym ogniwem byli tamci najemnicy. Jak im odstrzeliliśmy szefa to podwinęli ogony i zostawili milicję na pastwę losu. Ci walczyli nawet dzielnie – z MJa to jeszcze dzisiaj wyjmują odłamki szkła z rozbitego kokpitu. Kapitan Kloss też nie miał szczęścia bo natknął się na fanatyków w rozwalonym czołgu, którzy ostatnim swoim aktem desperacji odpalili w niego salwę rakiet która skasowała żyroskop Highlandera.

Koniec końców, udało nam się zdobyć ten konkretny serwer. Kapitan kazał dla niepoznaki sfajczyć resztę budynków dla zatarcia śladów. Przyciągnęliśmy nieco kapellańskiego złomu. Może coś się uda wykorzystać albo sprzedać.

Ciekawy był też ten serwer. Nie zdążyłem się mu przyjrzeć dokładnie bo zaraz pojawili się Ci od Stylesa i go zabrali. Ale to był jakiś stary model. I dałbym głowę że miał oznaczenia SLDF. Tej pierwszej SLDF

View
Dziennik Breugelmansa 27.06.3068

No i po wakacjach. Spędziliśmy miesiąc na Galatei modyfikując Mechy, najmując do drużyny paru weteranów (mamy już wzmocnioną kompanię) i słuchając wiadomości jak Blakiści spuszczają manto ComStarowi nad Terrą. Święty Józefie, czym te Szaty dysponują, że udało im się zniszczyć 20 Okrętów!! Nie cackali się z Dragonami na Outreach i tu tak samo. Podobno aby wyłuskać tych ComGwardzistów którym udało się wylądować w Rydze, użyli atomówek. Co chwila także dostawaliśmy informacje, o kolejnych światach podbitych, czy przyłączających się do Słowa.

W połowie maja odezwał się Mr. Styles z IE i kazał nam się w końcu zabrać do roboty. Ciekawe skąd wiedział że Diuk Hasek zamierza pobawić się we własną wojnę z Konfederacją, miast lecieć odbijać Nowy Avalon. Oficjalnie mamy pomagać Ilicjańskim Lancerom w ich ataku na Tsingtao, ale nieoficjalnie załatwiamy prywatne interesy Stylesa. Na planecie siedzibę ma Shu-Lin Networking, i mamy “odwiedzić” jedną z ich serwerowni i zdobyć pewien rdzeń pamięci. Lokalna milicja nie powinna być problemem, ale podobno rząd Tsingtao z uwagi na ostatnią sytuację najął kilka najemnych oddziałów. No cóż, zobaczymy czy nie zardzewieliśmy po tym urlopie.

View
Dziennik Breugelmansa 03.03.3068

Minęło trochę czasu zanim w końcu mogłem uzupełnić logi, ale w końcu opuszczamy Acamar, kierując się na Galateę. Raidersi całkiem nieźle obłowili się na piratach. Najpierw powstrzymali ich atak na kopalnie, choć sami zostali trochę postrzelani. Ponieważ zdobyliśmy 3 nowe Mechy a kolejnego dostaliśmy w spadku od tutejszej milicji w Bessie zaczęło się robić nieco gęsto. Zaproponowałem więc Kapitanowi Klossowi aby zrobili mały wypad po DropShipa piratów. No i mamy teraz dwa Uniony. Yorktowna przejął mój EXO – już dawno mu się należało własne dowództwo. Z miesiąc czasu potrwało jednak doprowadzenie go do jako takiego użytku. Kapitan wynegocjował z IE miesiąc R&R na Galatei. Chce tam nająć nowych ludzi do ekipy.

W międzyczasie pokój w Sferze Wewnętrznej poszedł już chyba w diabły. Skye i Bolan szarpią się z Ligą. Blakiści cały czas blokują Tharkad i Nowy Avalon, ponadto spuściły łomot ComStarowi i wojskom byłej Drugiej Ligi na Tukayyid. ComStar podobno organizuje kontratak na Terrę. Jak już wcześniej mówiłem roboty dla nas nie zabraknie.

View
Wakacje na Pustkowiu

TR1 Wraith – Hanse Kloss (P4/A3)
PHX-3D Phoenix Hawk – Kim Dzong Lee (P4/A4)
Falconer FLC-8R – Timotheus “Octavio” Mwinyi (P5/A4)
Warhammer WHM-7M – Mary-Jane “Varro” Stulc (P6/A4)
Catapult CPLT-K2K – Eva-Christina “Kato” von Treppel (P5/A3)
Victor VTR-9D – Ernan “Idaeus” Crocker (P4/A4)
Bandersnatch BNDR-01A M.J.- Michael “M.J.” Jones (P4/A4)

Legion LaFayette

Marauder MAD-5L
JagerMech III JM6-D3
Cataphract CTF-2X
Wolverine WVR-8D

Ostroc OSR-2C
Enforcer ENF-5D
Blackjack BJ-3
Clint CLNT-2-3T

Rozgrywka na planszach Rolling Hills #2, Moonscape #2, Box Canyon, Desert Sinkhole #1.
Scrap Raiders rozpoczęli na planszach Box Canyon i Desert Sinkhole, ukrywając na tej drugiej Bandersnatcha i Warhammera. Samotny Catapult tkwił schowany do połowy w zagłębieniu terenu, a na szczytach wejścia do kanionu na wroga czekali Falconer z Victorem i Phoenix Hawkiem, a na dole dowódca w Wraithie. Zadaniem Raidersów było nie dopuścić przynajmniej połowy sił przeciwnika na drugą stronę planszy i ew. zdobycie żywego pilota przeciwnika do przesłuchania.

Piraci wkroczyli na pole bitwy dwiema lancami – Marauder z obstawą poprzez Moonscape, a Ostroc i reszta przez Rolling Hills. Pierwszą krew zaliczył Clint zadrapując z AC/5 Falconera. Wraith ruszył do przodu ściągając na siebie uwagę przeciwnika i uszkodził obie ręce Ostroca, oraz jeden z ciężkich laserów. Sam jednak upadł, po czym musiał salwować się ucieczką. Marauder, Wolverine i JagerMech wymieniali salwy z Catapultem, Victorem i Falconerem, przy czym stanie w miejscu Mechów Raidersów nieco ułatwiało piratom sprawę.

Wolverine odpalił MASC i ruszył do przodu by sflankować Catapulta, który musiał wycofać się, obrywając po drodze z Gaussa od Maraudera i RAC/2 od Wolverina, w tym parę razy w głowę. Gdy Mechy piratow wkroczyły na planszę Desert Sinkhole, na ich lewej flance ujawnił się Bandersnatch. Połączony ostrzał Bandersnatcha i Catapulta rozbił korpus JagerMecha krytycznie uszkadzając dwa sloty silnika i niszcząc żyroskop. W odpowiedzi strzały z Maraudera przebiły pancerz na lewej ręce Bandersnatcha wyłączając z walki jedno z dział LB-X.

Po drugiej stronie Raidersi wzięli w krzyżowy ogień Blackjacka pozbawiając go obu rąk, jednego boku i większości uzbrojenia. Blackjack musiał zatem uciekać. Clint i Ostroc ruszyli jednak w kanion, ostrzeliwani z góry przez Victora, Falconera i Phoenix Hawka. Enforcer pobawił się nieco w kotka i myszkę z Wraithem, po czym także ruszył do środka kanionu.

Wolverine znów ruszył naprzód próbując dokończyć dzieła zniszczenia na Catapulcie, ale na jego drodze wyrósł ukryty Warhammer. Ogień z ER PPC rozbił pancerz na korpusie Wolverine’a, ale nie spowodował żadnych krytycznych uszkodzeń. W odpowiedzi Warhammer oberwał z obrotówki w głowę, a rakiety i kopnięcie zniszczyło pancerz na lewej nodze. W kolejnej turze Wolverine wycofał się, chcąc osłaniać przebijąjącego się Maraudera. Cataphract rozpoczął osobisty pojedynek z Bandersnatchem, ale ilość generowanego ciepła zmniejszyła jego skuteczność i Bandersnatch stracił tylko jeden ze średnich laserów.

Warhammer ruszył naprzód próbując zatrzymać Maraudera, ale ten rozdzielił ogień i zniszczył trafioną już nogę Warhammera powalając go na ziemię, a następnie przebił jeden z boków Catapulta dwukrotnie uszkadzając silnik XL. Ciepło spowolniło jednak Maraudera na tyle, że zdążył go dogonić Falconer i zerwać pancerz z jego lewej ręki i nogi. I wtedy nastąpił atak Dwóch Śrucin Śmierci – Bandersnatch trafił Maraudera odłamkowym pociskiem z LB-Xa, dwukrotnie trafiając krtytycznie w nieosłoniętą pancerzem rękę i raz w nogę. W obu przypadkach rzuciłem 12 na efekt trafienia krytycznego, co oznaczało odstrzelenie obu kończyń i powalenie Maraudera na ziemię i późniejsze dobicie poprzez eksplozję silnika XL.

A później poszło już z górki. Cataphract połasił się na łatwy cel w postaci leżącego Warhammera ale Catapult trafił go krytyczne w lewy bok wypełniony amunicją i zamienił go w kulę ognia. Clint i Wolverine ewakuowali się z planszy. Falconer zdjął strzałem z Gaussa głowę Ostroca, a uciekający przed Wraithem Enforcer padł od kopnięcia które trafiło w odsłonięty bok i zniszczyło silnik XL. Raidersi odnieśli, nieco kosztowne, ale zwycięstwo.

View
Dziennik Breugelmansa 31.12.3067

Cóż, najwyraźniej pokój w Sferze Wewnętrznej jest sporo przereklamowany. Kiedy już dotarliśmy na Acamar doczytałem nieco wiadomości co się ogólnie dzieje i dobrze nie jest. Blakiści nadal blokują Tharkad i Nowy Avalon, ponadto wykończyli Dragonów najpierw nad Marsem a później atomówkami na Outreach. W Marchiach Chaosu nie ma teraz raczej żadnej siły która mogłaby im się sprzeciwić. Dracsi sobie podobno zafundowały wojnę domową w stolicy. A jeszcze Skye i Liga biorą się za łby. No cóż, przynajmniej zarobku dla nas nie zabraknie.

My, tymczasem siedzimy sobie na tej lodowej kuli zwanej Acamarem i gnuśniejemy sobie pilnując aktywów IE. To znaczy gnuśnieliśmy do dzisiaj, bo planetę postanowili nawiedzić piraci. Legion Lafayette to może szumna nazwa dla zwykłych liaoskich rabusiów i w sumie nie przejmowalibyśmy się nimi, gdyby nie fakt, że Arkadianie, którzy dotąd pilnowiali Acamaru nie odlecieli stąd niedawno, podobno na wezwanie Lorda Haseka oraz fakt, że piraci zmierzają właśnie w stronę pilnowanej przez nas kopalni. Szychy z IE wolą ich tu nie dopuszczać. Kapitan Kloss już obmyśla plan pułapki.

View
Dziennik Breugelmansa 15.12.3067

No cóż, raz na wozie, raz pod wozem. Chłopaki nie popisali się za bardzo przy ostatnim zleceniu, przez co 10ty stracił kupę sprzętu i kilku dobrych pilotów. A świeże siły Blakistów wdeptały resztę regimentu pod stolicą. Choć dzięki unieruchomieniu części transportowców, Szaty musiały się zatrzymać przed wkroczeniem do miasta a to dało czas AFFS na zmobilizowanie reszty 1 regimentu Gwardii i pogonienie Blakistów z powrotem do DropShipów.

Korzystając z okazji my też dajemy nogę z Nowego Avalonu. IE wysyła po nas JumpShipa. Lecimy na Acamar.

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.